O sesji...
Czerwone, odmarznięte palce, które nie chcą się już uginać nad spustem migawki. Magiczny, przywodzący na myśl Narnię krajobraz. Czule pieszczący włosy wiatr i spadające prosto z nieba płatki śniegu dekorujące scenografię piękniej niż można było sobie wymarzyć. I Ona – trochę Królewna Śnieżka, trochę Królowa Śniegu. Być może Arwen czy inna Francesca Findabair. Jej piękno zatrzymane na fotografiach na zawsze.
Kameralna Fotografia